Rabkoland 🎡 – Za co dzieci kochają to miejsce? 🎢🎠🎪

Rabkoland – dziecięcy raj na ziemi! Na początek tego wpisu chciałyśmy się do czegoś przyznać… Spodziewałyśmy się, że zabawa w Rabkolandzie będzie udana – ale, żeby AŻ TAK? Wycieczka w to miejsce przeszła nasze i naszych dzieci najśmielsze oczekiwania. Atrakcji dla naszych starszych brzdąców było bez końca, dla młodszych również nie brakowało przygód, a i oczywiście znalazły się również smaczki dla takich dużych byków jak my. Tata Kacperka i Filipa po wejściu na teren Rabkolandu prześmiewczo stwierdzili, że całego dnia tu nie spędzimy. Finalnie weszliśmy około 10, a wyszliśmy jako jedni z ostatnich gości! Zmęczeni tatusiowie na koniec zdecydowanie przyznali, że się grubo mylili. A co więcej nikt nie chciał kończyć dnia i wszyscy chcieliśmy jeszcze i jeszcze!!! A za co dzieci kochają to miejsce? Sami zobaczcie! Rabkoland jak sama nazwa wskazuje to park rozrywki położony w Rabce-Zdrój, a więc mieliśmy tu nie daleko. Z Krakowa to godzina drogi, a czego się nie robi dla dzieci i całego dnia szaleństwa?! Czy warto tu przyjechać z małym dzieckiem? Pewnie, że tak!! Nasze dzieci nie chciały stąd wychodzić 😉 i na pewno tu wrócimy ponownie. To miejsce to prawdziwy raj dla dzieci w wieku 1 – 12 lat. Oczywiście dla starszych też się coś znajdzie, zwłaszcza dla rodziców. Bowiem rodzice będą mieli dużo frajdy, jak z niektórych atrakcji będą musieli korzystać z dzieciakami. Jakie atrakcje czekają na Was w Rabkolandzie? Rabkoland podzielony jest na 5 stref. Oczywiście na wejściu dostajemy mapę całego parku, a dodatkowo do poszczególnych miejsc prowadzą nas drogowskazy. Tu postaramy się trochę przybliżyć Wam to miejsce i napisać, co naszym brzdącom podobało się najbardziej. Machinarium Machinarium – to pierwsze miejsce, jakie znajdziecie na wejściu do Rabkolandu od strony rzeczki. Diabelski Młyn Wchodząc na teren Rabkolandu tak naprawdę nie wiemy, od czego zacząć zabawę. Jednak naszym oczom oczywiście ukazuje się ogromny diabelski młyn, na którego widok z parkingu Kacper, po podróżnej drzemce obudził się i nabrał energii w błyskawicznym tempie. Zapewne jest to świetny wybór na sam początek, aby wyjechać sobie w górę, zobaczyć widoki i zarazem już złapać pierwszy pogląd całego kompleksu atrakcji. Stąd już dzieciaki wymieniały coraz to kolejne rzeczy, które zobaczyły i na które muszą pójść. POCIĄG! SAMOLOTYYY! JA CHCĘ NA ŁÓDKIIII! – krzyczały. To właśnie diabelski młyn jest znakiem rozpoznawczym Rabkolandu. Stąd widoki mamy nie tylko na całą Rabkę, ale także na Tatry. Z rodzicem dziecko powyżej 85 cm może już wejść do wagonika. Gwarantujemy Wam, że jest to niesamowite przeżycie, więc musicie zwiedzić też tę atrakcję ze swoimi pociechami. No, chyba że ktoś z Was ma lęk wysokości to trochę gorzej, bo jest tu wysokooo! Karuzela, autobus, samochody To właśnie w Machinarium znajdziecie również karuzelę z kucykami, która podobała się naszej Jagódce i która powiedziała, że czuje się jak w bajce. Filip i Piotruś oczywiście też testowali tę atrakcję pod opieką dorosłego. Podniebny latający autobus także okazał się niezwykłą zabawą. W końcu był on jedną z pierwszych rzeczy, jaką zobaczył Kacper po wejściu na diabelski młyn. Przy autobusach dla małych fanów budowy koparki okażą się wielkim hitem. Nie możemy zapomnieć również o zderzających się samochodach – bo kto nie lubi tej zabawy? I tu musicie uważać, bo auta są dostępne z rodzicem od 100 cm wzrostu. Nasz biedny Piotruś bardzo przeżywał, że nie może jechać na brum brumie z tatą, a takiemu maluszkowi ciężko wytłumaczyć, że tu nie może wejść. Pocieszeniem były tuż obok drugie samochody, tym razem dla mniejszych smyków. Na tych autach Piotruś mógł już jechać sam i radości było co niemiara! Dla fanów lotnictwa mamy tutaj samoloty i powiemy, że Filip uwielbiał tę karuzelę. Pokochał czerwony guziczek, który wznosił samolot do góry i korzystał z tej atrakcji, tak jak i pozostali sporo razy. Karuzela łańcuchowa Nie zabrakło też chętnych na klasyczną karuzelę łańcuchową, która była ulubioną karuzelą mamy z dzieciństwa. Jest też tu chyba najfajniejsza karuzela dla starszych dzieci (powyżej 120 cm) lub tak jak w naszym przypadku dla dorosłych – Music Express. Tylko w naszym wypadku nie wszyscy mogli wejść, ktoś musiał cierpieć i zostać z gromadką dzieci przed bramkami.😉 Mega fajna karuzela i gwarancja śmiechu pomieszanego ze strachem. Mieliśmy też dłuższy postój na mechanicznym placu zabaw zwanym Trybikowo. Tu wszystkie mechanizmy i trybiki, a także kuleczki dawały się poznać naszym smykom przy każdej zabawie. Niezwykle interesujące dla dzieciaków było to, którędy kuleczka wyleci, jeśli wrzucimy ją do danej dziurki. To też jest fajne miejsce na wyciszenie i zabawę w miejscu. 😉 Cyrk Luna Cyrk Luna – to miejsce, które przenosi nas do świata kolorów i zwierząt cyrkowych. To tu znajdziemy kolejkę prowadzącą przez kolorowy cyrk oraz krzywy dom klauna Mareczka. Nie brakuje też atrakcji, jakimi są krzywe lustra. Znajdzie się tu również pomieszczenie do budowania z wielkich klocków oraz małpi gaj zwany Rura Parkiem. Tu także czekają na Was cyrkowe pontony na wodzie, gdzie możecie kręcić się wokół własnej osi. Nie możemy też zapomnieć o kolejce z samochodów. Jak sami widzicie atrakcji tu bardzo, bardzo dużo i większość z nich przeznaczona jest także dla maluchów, takich jak roczny Filip, czy już prawie dwuletni Piotruś. U nas kolejka z samochodów była główną atrakcją w tym miejscu, a zamiany miejscami i samochodami nie było końca. Kolejnym miejscem, gdzie dzieci spędziły dużą ilość czasu były klocki. Tak, wiemy – spytacie – klocki w parku rozrywki? Ale to świetny pomysł, by dzieciaki mogły chwilę odpocząć. To czas, by coś zjadły i nabrały sił do dalszego szaleństwa.😉 Trzeba było je jakoś wyciszyć przed obiadem. Choć co najlepsze na sam koniec również chciały wrócić do klocków. Może już trochę były zmęczone, a może widziały z daleka, co tam się w ciągu całego dnia pobudowało. To była dla nich fajna niespodzianka, jak powróciły do raju klocków, a tam były imponujące budowle. Tak naprawdę większość z tych atrakcji w tym miejscu jest skierowana dla maluchów. Na pontony mogą wsiąść z rodzicem, a reszta atrakcji jest dla dzieci od 85 cm. Góralsko Dżungla Góralsko Dżungla – hit dla dzieci, zwłaszcza w upał, bowiem znajdują się tu Plujące Termy, czyli nic innego jak fontanny! Oczywiście nie jakieś duże, ale wystarczające, by móc się zmoczyć i trochę pobiegać. Dobrze, że wzięliśmy ubrania na zmianę i ręczniki, bo żadne dziecko nie wychodzi stąd zbyt suche. 😉 Polecamy zatem zabrać coś na przebranie! Oprócz tego znajdziecie tu jeszcze kamienny pociąg, którym podążając, zatrzymujecie się w jaskini na oglądanie krótkiego filmu. Są też przesłodkie mini domki, w których nie brakuje drewnianych narzędzi, a nawet kuchni. A dla małej rywalizacji znajdziecie tutaj automaty polegające na nakarmieniu goryla, słonia i innych zwierząt kolorowymi kulkami. Ciężko nam powiedzieć, czy lepiej bawiły się tu dzieci, czy jednak tatusiowie! Jedynym miejscem, na które nie chciały wejść nasze dzieciaki była wieża duch duch. Może było to spowodowane tym, że przychodząc tu, schodziła z niej dziewczynka, która cały czas głośno płakała i wystraszyła nasze dzieciaki. Wioska Wikingów Wioska Wikingów – mamy tutaj wesołą farmę, w której na przycisk reagują pluszowe zwierzaki, wydając przy tym różne dźwięki lub poruszając się. Dzieciakom, a szczególnie Filipkowi bardzo spodobały się zwierzątka. Nie zabrakło zabaw w wodnym świecie Wodyna, czyli kolejne taplanie się w wodzie na placu zabaw. Tu będziecie mogli na chwilę odpocząć i usiąść na ławeczce. Wasze pociechy zaś będą zajęte albo wspinaniem się na domek i statek, albo kręceniem kołami albo zastanawianiem się, którą rynną popłynie teraz woda. Jest też pociąg wikingów i łódź, którą szukamy kopalni złota. Na bujaną łódź można wejść dopiero od 110 cm, więc niestety nasze smyki na nią nie weszły. I pamiętajcie, że raczej ciężko będzie Wam oszukać obsługę ze wzrostem, bowiem wszędzie mają miarki. Oczywiście uważamy, że to bardzo dobry pomysł, bo przecież najważniejsze jest bezpieczeństwo. Z łodzi skorzystały, więc mamusie, które w całym parku bawiły się wyśmienicie! Zwracamy uwagę, że każdy kto będzie chciał iść na Viking Coaster musi uważać, bowiem to taki mały rollercoaster dla maluchów. Nasz Piotruś chyba nieświadomy tego, jak szybko to będzie jechać, po prostu się wystraszył i zaczął płakać. Nasze starszaki też mocno były przerażone, bo naprawdę jeden zakręt był mocny! Ale wiecie co jest najlepsze?? Że chciały jechać kolejny raz! 😉 Dolina Trzmiela rajem dla najmłodszych brzdąców Dolina Trzmiela – tu wielki raj czeka małych brzdąców, bowiem znajdują się tu małe huśtawki i małe karuzele. A także rowerki wodne. To tu naprawdę takie maluchy, jak Filip i Piotruś, czyli roczne i dwuletnie dzieci mogą spędzić dużo czasu na zabawie. Większość atrakcji jest tutaj dostępna dla dzieci już od 85 cm wzwyż. Piotruś niestety uciął sobie drzemkę i skorzystał tylko z części tych atrakcji, ale Filip, oj korzystał chłopak! Z jeepa i stateczku wychodził za każdym razem z płaczem, że już się skończyło. Mamy też tutaj plac zabaw z karuzelami w kształcie pajacyków i bujaczkami na sprężynie na piachu. Wasze najmniejsze szkraby będą mogły chwilę się pobawić po swojemu i po takiemu jak znają. Oczywiście nie brakowało też tutaj innych rzeczy, czyli podwójnej trzmielowej huśtawki, przejażdżki na konikach oraz przeprawy statkiem. Jest też teatr Bajdurka, ale niestety nie zorientowaliśmy się o jakiej godzinie jest wystawiany i przegapiliśmy pokaz. Park rozrywki Rabkoland jest zadbany i czysty A i musimy wspomnieć o tym, jakie piękne nasadzenia kwiatów rosną na terenie całego parku! Oczywiście głównym miejscem takiej zielonej łąki jest dolina trzmiela, gdzie możemy spotkać wielki ogród pełen jeżówek, rudbekii i innych roślin miododajnych. Nie mniej jednak na terenie całego parku spotkaliśmy ładne kawałki zieleni z kwiatami pomiędzy atrakcjami. Jest tu bardzo zielono, kolorowo, aż przyjemnie się tutaj spaceruje. Nas jeszcze zachwyciła jedna rzecz, a mianowicie kosze na śmieci. Pierwszy raz rozglądając się za zwykłym miejscem na odpadki, nie mogłam żadnego znaleźć i aż się zdziwiłam, że tu nie ma koszy na śmieci? Ale nie, są! I to, jakie! Nietuzinkowe, kolorowe, drewniane, pięknie opisane w celu segregacji śmieci. Naprawdę wow! W internecie możecie znaleźć, jakie atrakcje dla kogo Na stronie internetowej Rabkolandu możecie sobie sprawdzić, jakie atrakcje czekają na Was oraz Wasze dzieci w zależności od wieku lub wzrostu. To jest super pomysł, bo wiecie wtedy, czy jest sens jechać z mniejszym bądź większym dzieckiem. Ale my odpowiadamy – jeszcze raz głośno – Warto!! 😉 Oczywiście przy każdej atrakcji, także znajdziecie opis od ilu cm dziecko może jechać samo, a od ilu może skorzystać z atrakcji już z opiekunem. Pamiętajcie, że z każdej atrakcji możecie korzystać dowolną ilość razy przez cały dzień, więc jeśli Waszym dzieciom coś się spodobało i zwiedziliście już wszystkie miejsca to korzystajcie do woli. 🙂 Rabkoland to także Muzeum Orderu Uśmiechu Nie zapomnijcie o tym miejscu. Znajduje się ono między cyrkiem Luna, a krzywymi lustrami. Ma ono już charakter historyczny. Bowiem od roku 1969 Order Uśmiechu przyznawany jest przez dzieci dorosłym za działania przynoszące radość dzieciom. Odznaczeniem jest oczywiście uśmiechnięte słoneczko. Jest tutaj przepiękna makieta parku rozrywki, który jeszcze po naciśnięciu przycisku zapala się i kręci. Odwrócony, krzywy dom Nie możemy zapomnieć także o tej atrakcji Rabkolandu, która była dla naszych dzieci pierwszy raz widzianą taką niespotykaną rzeczą i zrobiła na nich niesamowite wrażenie. I te pytania, ale jak to możliwe, że ten dom stoi do góry nogami? 😉 I to niesamowite uczucie po wejściu do odwróconego domu, że łóżko albo stół jest nad Waszymi głowami oraz sam fakt chodzenia po tym robi wrażenie. Nie wspomnę o wchodzeniu po schodach z dziećmi, które było wyzwaniem. Teatr Magii To też jest super atrakcją w parku, a wstęp bezpłatny, w cenie biletu. Wchodząc do Rabkolandu spójrzcie na godziny, kiedy co się zaczyna i gdzie, bo my niestety przegapiliśmy teatr. A to podobno mega przedstawienie! Są też spotkania z postaciami – których niestety nasze dzieci się trochę przestraszyły, różne zabawy typu bańki mydlane i gry planszowe, także warto mieć to na uwadze chodząc po parku i korzystając z innych atrakcji. Mała gastronomia na miejscu Nie martwcie się, jeśli Wy lub Wasze maluchy zgłodniejecie, to znajdziecie tu standardowo wszystkie pyszności dla dzieciaków, jak i dla Was. Zestawy obiadowe, nawet rosół, pizza, burgery, lody, naleśniki i jeszcze parę innych smakowitości czeka na Was na terenie Rabkolandu. Na pewno nie będziecie głodni przez cały dzień zabawy. A jeśli czegoś konkretnego chcecie albo potrzebujecie na mieście lub w apartamencie to dostajecie opaskę, dzięki której możecie wrócić do … Czytaj dalej Rabkoland 🎡 – Za co dzieci kochają to miejsce? 🎢🎠🎪